KS  HQ,  3202.10.15 09.10

Bill – Tak jest.
J.K. ( via phonecall ) – Tylko tyle możemy dla nich zrobić.
Bill – To oznacza powrót do punktu wyjścia.
J.K. ( via phonecall ) – Tak. Inaczej nie da się tego zrobić. Niech w nowych projektach uwzględnią porty transferowe. Od razu cały komplet.
Bill – A to co mamy już na miejscu ?
J.K. ( via phonecall ) – Zniszczyć. Użyjcie tego jako celu.
Bill – Piloci się ucieszą.
J.K. ( via phonecall ) – To wszystko. Niech się śpieszą, bo nie jesteśmy jedyni w tym wyścigu.
Bill – Zrozumiałem.

Bill tego ranka miał dla nas niewesołą wiadomość. Wszystko co do tej pory zrobiliśmy na Munie miało zostać zniszczone. Dostaliśmy nowy sprzęt który musieliśmy zamontować w stacji księżycowej. Nie mogliśmy zrobić tego na miejscu, więc decyzja była prosta – zniszczyć już istniejącą i wysłać nową. Kilka tygodni pracy w plecy. Może to i dobrze… ?
Jedyny plus takiego rozwiązania to to, że teraz za wszystkie loty znowu odpowiadał Albro. Ja mogłem w pełni skupić się na projektowaniu…. 

…i wtedy się zaczęło….

Space MonAge – Agencja Monitorowania Przestrzeni Kosmicznej,  3202.10.15 09.10

Radioteleskopy zasypywały komputery nieustannym potokiem nowych danych do analizy.

Karl – Witam.
J.K. ( via phonecall ) – Tak ?
Karl – Wczoraj w nocy informowaliśmy o wzmożonej aktywności Kerbolu, dlaczego nie dostaliśmy od Was potwierdzenia, że odebraliście raport ?
J.K. ( via phonecall ) – Aktywność… ? Ale jak ?
Karl – Nasza gwiazda, Kerbol..
J.K. ( via phonecall ) – Tak wiem co to Kerbol.
Karl – Aktywność powierzchni w ostatnich tygodniach wzrosła ponad próg alarmowy, obawiamy się dużych rozbłysków i wyrzutów plazmy.
J.K. ( via phonecall ) – Przecież o tym pisaliście już kilka miesięcy temu.
Karl – Tak. To nie jest nic niezwykłego, jednak obecnie skala zjawiska jest niespotykana…
J.K. ( via phonecall ) – … czym to nam grozi ?
Karl – .. tak duża, że może uszkodzić satelity lub inne obiekty nie zabezpieczone przed impulsem.
J.K. ( via phonecall ) – Wszystko mamy zabezpieczone. Projekty przewidują ekranowanie do rozbłysków M5.1
Karl – .. taaak, ok. Proszę przejrzeć wczorajszy raport i przesłać nam potwierdzenie. Chcę mieć to na piśmie aby móc spokojnie spać.
J.K. ( via phonecall ) – Już przeglądam, dziękuję za telefon.

KS  HQ,  3202.10.15 09.18

J.K. ( via phonecall ) – Bill, daj na linię Gusa i Albro
Bill – Albro będzie jutro, Gus jest tu ze mną.
J.K. ( via phonecall ) – Przesyłam wam raport z MonAge…
Bill – … mam, co z nim ?
J.K. ( via phonecall ) – Dzwonił do mnie ktoś od nich, kazali potwierdzić, że ‚mamy świadomość aktualnej sytuacji’.
Bill – Jakiej sytuacji ?
J.K. ( via phonecall ) – Burze na Kerbolu.
Bill – Nie ma się czego bać…
J.K. ( via phonecall ) – To samo im mówiłem, ale coś mi nie daje spokoju. Znajdźcie Albro na już i sprowadź mi Boba. Połączę się z Wami za godzinę.

Bill spojrzał na Gusa. Oboje zastanawiali się o co może chodzić. Burze zdarzały się na każdej z gwiazd. Nie było to przecież nic nadzwyczajnego. Problem pojawiał się gdy nasiliły się na tyle, że rozbłyski zaczynały zakłócać łączność. Ale i to nie byłoby powodem do takiej prewencji.

Bill – Rozumiesz coś z tego ?
Gus – Co ? Nic. Pewnie szukają jakiegoś dupochronu w razie ‚W’.
Bill – Jakiego ‚W’.
Gus – No wpadki. Gdyby z powodu tych burz zdechła nam satelita albo coś. Do cholery, nie znam się na tym. Tak tylko mówię.
Bill – Tak, satelity. Idę po Boba, może on coś wie.

Space MonAge – Agencja Monitorowania Przestrzeni Kosmicznej,  3202.10.15 09.10

Karl przeglądał raporty jakie dostał od techników z działu analiz. Nie wyglądało to źle.

spamon_1

Ekran komputera pokazał obraz Kerbola zarejestrowany kilkanaście godzin wcześniej. Nieduży rozbłysk widoczny w lewym dolnym rogu zdjęcia mógł być zapowiedzią rozbłysku klasy X. Codziennie rejestrowali kilka do kilkunastu rozbłysków klasy C1 do C9, czasami pojawiały się jakieś średniaki klasy M.
Z zamyślenia wyrwał go dźwięk nowej wiadomości. Kolejna porcja danych została przetrawiona przez komputery, które tym razem coś znalazły.
Zanim zdążył otworzyć raport zadzwonił videofon.

J.K. ( via phonecall ) – Witam Pana ponownie.
Karl – Tak ?
J.K. ( via phonecall ) – Przesłałem potwierdzenie odczytania wiadomości.
Karl – I dzwoni Pan tylko z tym ?
J.K. ( via phonecall ) – Nie. Chciałem się dowiedzieć, czy to tylko tyle ?
Karl – Tyle tyle czego ?
J.K. ( via phonecall ) – Wie Pan o czym mówię. Nigdy nie dzwoniliście z taką drobnostką, zresztą nie daje mi coś spokoju. Po co Wam potwierdzenie przeczytania wiadomości, jakieś zabezpieczenie ?
Karl – Zabezpieczenie…
J.K. ( via phonecall ) – Tak, zabezpiczenie.

Karl zamilkł. Nowy obraz wypełnił ekran monitora.

spamon_2

To co zobaczył nie pozostawiało pola na jakiekolwiek wątpliwości. Za kilka godzin dotrze do nich echo tego co właśnie oglądał. Do tego ten człowiek z KS wiszący na telefonie.

Karl – Nie będę ukrywał, prześlę Panu coś.
J.K. ( via phonecall ) – W końcu !
Karl – Proszę.

Karl udostępnił obraz przez połączenie video.

J.K. ( via phonecall ) – Co to jest ? Znam się na wielu rzeczach, ale to mi za wiele nie mówi.
Karl – Rozbłysk. Klasy X. Od jakiegoś czasu rozbłyski się nasilały, wszystko skupiało się wokół niedużej grupy plam.
J.K. ( via phonecall ) – I co to dla nas oznacza.
Karl – Ten jeden może zniszczyć to co pozostaje poza atmosferą Kerbinu i innych planet. Jeśli dobrze pamiętam Pan i Pana agencja macie tego sporo ?
J.K. ( via phonecall ) – Może zniszczyć ? Może czy zniszczy na pewno ?
Karl – Może…

Kolejne partie danych spływały w kaskadach na drugim monitorze. Uwagę Karla przyciągnął pik na wykresie. Przestał zwracać uwagę na swojego rozmówcę. Chaotycznie próbował znaleźć obraz z momentu, kiedy zobaczył pik na ekranie. Jest !

Karl – Mam! O kurwa !

Nadal przeglądał dane kiedy w końcu usłyszał swojego rozmówcę.

J.K. ( via phonecall ) – Jest Pan tam ?! Czy ktoś mnie słyszy ?
Karl – Tak. Przepraszam. Proszę spojrzeć na to

Kolejny obraz został wysłany do J.K.

spamon_3

Karl – Widzi Pan ?
J.K. ( via phonecall ) – Widzę.
Karl – To rozbłysk X.7. Już trzeci zanotowany w ostatnich minutach. Za kilka godzin zaczniemy odczuwać skutki.
J.K. ( via phonecall ) – ?? Skutki ? Czego mamy się spodziwać ?
Karl – Przy rozbłyskach klasy M5 do M9 elektronika w satelitach może ulec uszkodzeniu lub zniszczeniu. Po prawdzie to klasa M9 jest najczęściej zabójcza dla wszystkiego co nie jest produktem militarnym. Klasa X jest zabójcza prawie dla wszystkiego. To co Pan widzi to 7. Prawie najmocniejsza. Wszystko poniżej orbity Jool’a na 90% zostanie stracone.
J.K. ( via phonecall ) – Stracone ?
Karl – Elektronika. Usmażona.

Karl usłyszał tylko trzask kończonego połączenia. Nic dziwnego. Agencja KS miała największą sieć komunikacyjną i obserwacyjną przestrzeni. Właśnie poinformował ich o tym, że stracą to wszystko i nie mają szans na uniknięcie tego. To się już stało. Teraz mogli tylko siedzieć i patrzeć jak kolejne satelity i sondy znikają i milkną na wieki.

KS  HQ,  3202.10.15 10.07

J.K. ( via phonecall ) – … i na koniec chce mieć raport.
Bill – Czy to jest pewne ?
J.K. ( via phonecall ) – Tak. Pozostaje nam czekać
Bill – Wszyscy jesteśmy gotowi. Bob pozabezpieczał wszystko na tyle na ile to możliwe. Systemy weszły w stan uśpienia. Jeśli za 48 godzin się nie wybudzą, będzie wiadomo które nie przetrwały
J.K. ( via phonecall ) – To na tyle. Do ‚później’.

 

Poprzedni | Następny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>